Gościem czwartej Rozmowy jest Diane Giraud, dyrektorka artystyczna projektu In Limen. Mówimy o opiece, wyzwaniach stojących przed sztuką performance w obecnej rzeczywistości i o tworzeniu projektów w oparciu o lokalizacje i dialog.

The guest of the fourth Conversation is Diane Giraud, artistic director of In Limen. We talk about care, the challenges facing performance art in today’s reality and about creating projects based on location and dialogue.

Please scroll down for English.

In Limen, edycja o pamięci (Memory edition), Museu Lisboa Teatro Romano, photo. Eduardo Breda

Gdzie szukasz inspiracji do swoich performance?

Diane Giraud: U podstaw In Limen leży pytanie, o to czym ostatecznie jest ludzkie doświadczenie z jego pozornymi ograniczeniami i jednocześnie zakorzenione i rozszerzone dalej przez postępy nauki i techniki. Poruszam się po tej sprzeczności w kategoriach tego, czym jest bycie człowiekiem i jak wcielamy w życie dylemat pomiędzy naszymi aspiracjami do transcendencji a kontekstem społecznym, w którym potrzeby te starają się wyrazić i być pielęgnowane. Wraz z In Limen określiliśmy szereg humanistycznych tematów do zbadania – pamięć, śmierć, normalność, intymność i świadomość, które są wypełnione egzystencjalnymi pytania, zajmującymi mnie od lat. Te pytania przecinają sztukę, filozofię i naukę, są więc dziedzinami, które chcemy badać i krzyżować. Wśród tych zagadnień krąży wiele inspirujących osób. Jesteśmy wdzięczni za współpracę z kilkoma z nich i z niecierpliwością czekamy na kontynuację wspólnego działania. 

Jestem bardzo podekscytowana rozmowami, które zaczynam przeprowadzać z antropologami na temat rytuałów śmierci i ich znaczeń przygotowując następną edycję. Poza performance, powiedziałbym, że tworzymy rytuały artystyczne, które mogą przekładać się na performance, ale także na wizualne i dźwiękowe instalacje oraz inne interdyscyplinarne aranżacje. Nasze doświadczenia są naprawdę zbieżne pod wieloma względami. Inspirują wybranym tematem, miejscem, artystami i rozmowami, które podsycamy pomiędzy widzami. Mogę zacząć od jednego punktu, ale zawsze muszę porównywać te elementy ze sobą, aby stworzyć dzieło, które sobie wyobrażaliśmy. W Lizbonie, gdzie projekt ma swoją siedzibę, w organiczny sposób, ale też intencjonalnie, mieliśmy dostęp do niesamowitych miejsc i lokalizacji, które z kolei stały się kluczowe dla dalszego kształtowania tworzonych przez nas utworów. Na przykład w przypadku edycji poświęconej pamięci, której głównym pytaniem było „Czy dziedziczymy osobiste historie naszych przodków?” fakt, że odbyła się ona w Museu Lisboa Teatro Romano, obecnie pozostałości po byłym imperialistycznym pomniku, stanowił trudne, a nawet sprzeczne echo osobistych historii opowiadanych w spektaklu, a później w rozmowach między widzami. Uwaga spoiler: na naszą kolejną edycję o śmierci szukamy obecnie przemysłowej przestrzeni. 

Z In Limen proces inspiracji jest dość zamierzony. Tak naprawdę chodzi o spotkanie perspektyw na temat tego, co chcemy stworzyć dla publiczności, a mianowicie: wywołać zdziwienie. Ogólnie postrzegam całe doświadczenie jako rozmowę pomiędzy tymi różnymi składnikami karmiącymi się wzajemnie, przenikającymi się i tworzącymi tę abstrakcyjną konstelację, którą jest doświadczenie In Limen.  

Czy uważasz, że doświadczenie pandemii może być częścią twojego kolejnego projektu?

Pod warunkiem, że doświadczenie pandemii odciska nowe nawyki i nowe sposoby interakcji społecznych, rzeczywiście ma i będzie miało oddźwięk w sposobie, w jaki tworzymy i produkujemy doświadczenia. Czy to jako katalizator pomysłów, czy też jako nowy zestaw ograniczeń, które należy traktować jako możliwości twórcze. W In Limen zainspirowało to już naszą refleksję i komentarz na temat ekspansji kultury cyfrowej i jej wpływu na takie pojęcia jak intymność i związek z naszymi zmysłami, imperatywy normalności i ucieleśnione formy wspólnoty. 

Przy okazji naszych kolejnych doświadczeń „This is not a Magritte performance”, które będą miały miejsce w MONO, a następnie w PADA Studios w Lizbonie we wrześniu tego roku, musieliśmy również dokonać kreatywnych ustaleń, aby dostosować się do nowych przepisów wynikających z COVID-19, aby móc zapewnić naszym widzom poczucie bezpieczeństwa zarówno fizycznego, jak i emocjonalnego. Początkiem In Limen było spostrzeżenie, że samotność jest plagą naszych czasów, główną przyczyną śmiertelności, a więc krytyczną kwestią zdrowia publicznego. Ostatecznie dążymy do wywołania zdziwienia, aby móc wprowadzić ludzi w stan emocjonalny, który będzie sprzyjał prawdziwym, znaczącym interakcjom przepisanym jako antidotum. Wydaje mi się, że potrzeba ta stała się jeszcze bardziej przejmująca z powodu pandemii i zdecydowanie dotykamy tej kwestii przy każdym kreatywnym projekcie, który budujemy.

In Limen, próby do edycji o pamięci (Memory edition rehearsals), photo. @wide.boy

Jak myślisz, jak In Limen i może w ogóle sztuka performance może dostosować się do nowej normalności?

Adaptacja poprzez zaradność i kreację w trudnych kontekstach, jeśli nie czasami wprost wrogich, może być codzienną gimnastyką artystów przez lata na drodze do budowania swojej kariery. Okresy przejściowe, które poprzedzają ustanowienie nowych standardów, wymagają, moim zdaniem, zręczności, którą artyści muszą de facto rozwinąć, aby móc podążać swoją drogą. Jestem więc pewna, że podobnie jak dobrze wyszkolone jednostki, w obliczu ciągłych zmian, znajdziemy innowacyjne sposoby, nowe formaty i przestrzenie do tworzenia happeningów i spektakli. 

Technologia i przestrzeń cyfrowa są integralną częścią naszej nowej normalności i włączymy ją do naszych praktyk, jako narzędzie, proces lub przedmiot/podmiot badania. Z In Limen będziemy musieli nawigować w przestrzeni online z tym samym podejściem, które mamy w stosunku do konkretnych fizycznych lokalizacji. Do tej pory używaliśmy jej głównie do dokumentowania, co było cenne dla naszego projektu, aby rozszerzyć go poza fizyczne doświadczenie. Obecnie opracowujemy choreograficzny utwór zespołowy z wykonawcami rozproszonymi w różnych miejscach na świecie i wchodzącymi w interakcję na scenie, ale także z innymi wykonawcami w innych miejscach za pomocą gigantycznych ekranów. Podsumowując, uważamy współpracę i interdyscyplinarne podejście na wszystkich poziomach za klucz do dalszego rozwoju sztuki performance.

Jak w tym kontekście rozumiesz pojęcie opieki? Co troska oznacza dla ciebie, w życiu codziennym, a także w sztuce? 

Opieka jest procesem wynikającym z uwzględnienia czyichś lub czegoś potrzeb, prowadzącym do zapewnienia i ochrony tych potrzeb. W życiu codziennym, zwłaszcza ostatnimi czasy, kładę większy nacisk na moje dobre samopoczucie, a dokładniej na moje narzędzia służące do znajdowania zdrowia psychicznego, utrzymywania kontaktu z bliskimi, a także tworzenia okazji do świętowania poza codziennością, na przykład poprzez dbanie o sens i radość z naszych spotkań w zamknięciu i od czasu rozluźnienia restrykcji. 

Troska jest nieodłącznym pojęciem i istotną motywacją dla sztuki i chciałbym rozszerzyć to na misję sztuki i kultury wobec społeczeństwa ogólnie. Bardziej niż kiedykolwiek potrzebne jest, aby na wszystkich etapach procesu twórczego za kulisami i na pierwszym planie postawić na różnorodność i sprawiedliwość, a także rozważyć do kogo się zwracamy i dla kogo tworzymy.

Jest oczywiste i wiadome, że sektor sztuki i kultury ma zasadnicze znaczenie dla dobrobytu i spójności społeczeństwa, jak również dla jego rozwoju gospodarczego. Jednakże pandemia jeszcze bardziej boleśnie uwypukliła, że misja ta mogła być nieco jednokierunkową relacją z niepewną sytuacją życiową większości artystów i pracowników sektora kultury, przynajmniej w Europie. Nadszedł więc czas, aby uznać, jak istotną rolę odgrywa sztuka i kultura, tym bardziej teraz w procesie odbudowy po pandemii. Konieczne jest, zwłaszcza w obliczu wielu dysfunkcji naszego obecnego systemu, dalsze wdrażanie nowej struktury przekonań opartej na empatii, wyobraźni, sprawiedliwości, inkluzywności i solidarności, która przełoży się na politykę mogącą umożliwić podmiotom tego sektora odgrywanie kluczowej roli, jaką i tak często odgrywały wbrew wszelkim przeciwnościom losu.

IN LIMEN to seria interdyscyplinarnych rytuałów artystycznych używających sztuki jako narzędzia do wywołania znaczących interakcji między odbiorcami.
Doświadczenia te opierają się na dwóch aktach płynnie wplecionych w siebie: Akt I Doświadczenie sztuki / Akt II Rozmowa
Po edycji „Pamięć”, która odbyła się w Museu Lisboa Teatro Romano w Lizbonie (2019), IN LIMEN rozpoczyna nową serię „This is not a Magritte performance” w MONO Lisboa i PADA Studios (wrzesień 2020).

www.inlimen.com


Where do you look for inspirations for your performances?

Diane Giraud: At the core of In Limen lies the interrogation about what ultimately is the human experience with its confines seemingly and simultaneously cornered and expanded further by the advances of science and technology.
So, I always navigate this contradiction in terms of what it is to be a human being and how we incarnate a dilemma between our aspirations for transcendence and the social context within which these needs are trying to express and being nurtured.  With In Limen we have pinned down a series of humanist topics to explore – namely Memory, Death, Normality, Intimacy and Consciousness – that are filled with existential interrogations I have carried around for years. These interrogations intersect art, philosophy and science so these are arenas we totally want to investigate and have cross-pollinate. There are plenty of inspirational people roaming in these spaces: we have been grateful to collaborate with a few of them so far and are looking forward to continuing on that collaborative approach. 

For our next edition on Death I am very excited about some conversations I am starting with anthropologists on the rituals of death and their meanings. Beyond performances, I would say we create art rituals – which can translate through performances but also visual and sound installations and other cross-disciplinary set-ups. So our experiences are really at the confluence of a number of considerations that are all contributing to inspire including the chosen topic, the location, the artists and the conversation we instigate between the audience members. I may start from one point but I always have to gauge these components against each other to create the piece we envisioned. More specifically in Lisbon where the project is based, somehow organically and then by design we have had access to amazing sites and locations which in turn have become paramount to shape further the pieces we create. For instance for the Memory edition – which umbrella question was „Are we inheriting of our Ancestors’ personal histories?” – the fact that it was located in the Museu Lisboa Teatro Romano – the now remnant of a former imperialist monument  – was establishing a challenging if not conflicting echo to the personal histories told within the performance and later throughout the conversations between the audience members.
Spoiler alert: for our next edition on Death, we are currently looking for an industrial space. 

With In Limen the inspiration process is pretty intentional, it is really about meeting perspectives on a topic with what we are aiming at creating for the audience which is: triggering wonder. Overall I see the whole experience as a conversation between these various components feeding of each other, intermingling and creating this abstract constellation that is the In Limen experience. 

In Limen, próby do edycji o pamięci (Memory edition rehearsals), photo. @wide.boy

Do you think that pandemic experience could be part of your next project?

Providing the pandemic experience is imprinting new habits and new ways for social interactions, indeed it already has and will have resonance on the way we create and produce experiences whether as a catalyst for ideas or a new set of constraints to be taken as creative opportunities. Within In Limen, this has already inspired our ongoing reflection and commentary on the expansion of digital culture and how it impacts notions such as intimacy and the relationship to our senses, the imperatives of normality and disembodied forms of togetherness. 
With our next experience „This is not a Magritte performance” that will happen at MONO followed by PADA Studios in Lisbon this September, we also had to make creative arrangements to accommodate the new regulations due to COVID-19  to ensure our audience feels safe physically as well as emotionally.
At the inception of In Limen was the observation that loneliness is the plague of our times, a major cause of mortality, therefore a critical public health issue. Ultimately, we are aiming to trigger wonder so we can put people in an emotional state that will be conducive to genuine meaningful interactions prescribed as an antidote. I guess this need has been made even more poignant by the pandemic experience and we are definitely hitting a nerve here with every creative project we are building.

How do you think In Limen and maybe in general performance art can adapt to the new normality?


Adaptation through resourcefulness and creation within challenging contexts – if not at times plain hostile – can be the daily gymnastics of artists for years on their way to build their career. Transition periods that precede the establishment of new standards require an agility I believe artists have to develop de facto in order to pursue their path. So I am confident that as well-trained individuals in the face of constant change, we will find innovative ways, new formats and spaces to create happenings for performances. Technology and the Digital Space are integral to our new normality and we will include it in our practices including as a tool, a process or an object/subject of study.
With In Limen it will be about navigating this online space catering for it with the same site specific approach we have towards physical locations. For now we have been using it mostly for documenting which has been precious for our project to expand beyond the physical experience. We are currently developing a choreographed ensemble piece with performers scattered in different locations worldwide and interacting on stage with other performers but also with other performers elsewhere through the means of giant screens. If not said enough already, we do consider collaboration and a cross-disciplinary approach at all levels as key to further developments for performance art. 

How do you understand the notion of care? What caring means for you, in everyday life and also in the arts? 

Care is the process stemming from the consideration of someone’s or something’s needs leading into the provision and protection of these needs. 
In everyday life and especially in those times, I have put a greater focus on my well-being and more specifically on my mental health finding tools for daily routines, staying in touch with close ones as well as creating occasions for celebrations out of the mundane – being attentive to bringing meaning and joy to our gatherings whilst in lockdown and since deconfinement. 

Caring is an intrinsic notion and an essential motivation to the arts – and I would like to extend the speech to the arts and culture’s mission to society. More than ever, it is needed to bring diversity and equity at all stages of the creative process behind the scenes and at its forefront as well as considering whom we choose to address and create for.

It is evident and well reported that the arts and culture sector is instrumental in the wellbeing and the cohesion of society as well as its economic development. Though this pandemic has highlighted even more painfully how this mission may have been a little bit of a one-way relationship with precarity firmly attached to the living situations of the majority of artists and cultural workers at least within Europe. So, it is time to acknowledge how vital is the role taken by the arts and culture, even more now in the recovery process following this pandemic.
It is needed – especially in the face of the many dysfunctions of our current system – to implement further a new beliefs structure based on empathy, imagination, equity, inclusivity and solidarity that will translate in policies that can enable actors of this sector to play the key role they have been playing anyhow and at frequent times against all odds.

In Limen, „This is not a Magritte performance”, photo. Jacopo Benedett

IN LIMEN is a series of cross-disciplinary Art Rituals using art as a tool to leverage meaningful interactions between the audience members.
These experiences are structured around 2 Acts woven seamlessly into each other: Act I Immersive art experience / Act II Conversation
Following on its edition on Memory taking place in Museu Lisboa Teatro Romano in Lisbon (2019), IN LIMEN launches a new series titled „This is not a Magritte performance” in MONO Lisboa and PADA Studios (September 2020).

www.inlimen.com

Kasia Sobczak
Autor

Kasia jest z Sopotu, ale od ponad trzech lat mieszka w Portugalii. Pracuje jako niezależny kurator sztuk wizualnych. Niedawno dołączyła do zespołu centrum rezydencyjnego PADA Studios, gdzie wspiera założycieli projektu w jego rozwoju. W maju 2019 roku ukończyła CuratorLab na sztokholmskim uniwersytecie Konstfack. Od 2017 współtworzy kolektyw kuratorski Da Luz, który współpracuje z młodymi artystami z Lizbony. W swojej praktyce odnosi się do historii miejsc lub osób. Lubi archiwa, biblioteki i nieoczywiste lokalizacje. Często w narracji projektów nawiązuje do przestrzeni, tworząc doświadczenia zamiast prezentacji. W wolnych chwilach oprowadza po lizbońskich galeriach sztuki i pracowniach artystów albo spędza czas nad wodą.